Różnice między szkołami tego samego stylu – skąd się biorą?

Temat z dzisiejszego wpisu jest dość specjalistyczny i pewnie zostanie zrozumiany lepiej przez osoby już trenujące sztuki walki. Mimo to uważam, że jest dość ciekawy tak więc zachęcam do przeczytania każdego komu przewinie się przed oczami 🙂

Na wstępie oczywiście zaznaczę, iż to co znajdzie się poniżej jest moim poglądem i nie jest to jedynie właściwe spojrzenie. Każdy może wyciągnąć swoje własne wnioski, oraz rozwijać styl wedle własnych przekonań.

Internet – źródło wiedzy i całego zamieszania 🙂

Jak byśmy poszukali dobrze w Internecie to możemy odszukać sporo filmów różnych adeptów jednego stylu którzy prezentują te same formy ale sposób ich wykonania często się różni. Czasami są to drobne różnice głównie w interpretacji dynamiki, siły, tempa, a czasem różnice są większe polegające na nieco zmienionych technikach. Często te różnice są tak niewielkie, że zostaną zauważone jedynie przez osoby z pewnym doświadczeniem treningowym, a inne będą widoczne nawet dla laików, którzy uznają oba wykonania za dwie osobne formy.

Z jednej strony jest to dobre, że możemy obejrzeć jak inni trenują, ale z drugiej zbyt często traktujemy dosłownie filmiki które oglądamy. Filmy w Internecie powinniśmy bardziej traktować jako ciekawostkę niż inspirację.

Skąd zatem biorą się te różnice? jak to się dzieje, że ludzie trenujący ten sam styl wykonują formy w innym kształcie? Sprawa jest dość złożona i postaram się na nią wyczerpująco odpowiedzieć.

Inna specyfika wykonania form – sposób poruszania się, akcentowania technik.

Zacznijmy zatem od tego, że tradycyjne sztuki walki nie są i nigdy nie będą sportem. Jest to bardzo ważne gdyż ta drobna różnica wyznacza sporo różnic jeśli chodzi o ogólną charakterystykę treningu. Można to przyrównać trochę do konkurencji sportowych w których zawodnicy poruszają się wedle sztywnych wytycznych i zbierają punkty za styl oraz takich gdzie mamy Freestyle i tutaj każdy ma za zadanie zaprezentować to co umie najlepiej w sposób jaki uzna za stosowne – tutaj zawodnicy często wykorzystują głównie swoje mocne strony aby zdobyć jak najwięcej punktów.

Tradycyjne sztuki walki można przyrównać do takiego Freestyle. W dawnych czasach style rodziły się w taki właśnie sposób, że każdy dobierał odpowiednie techniki dla siebie aby móc pokonać jak najwięcej przeciwników i ocalić życie. Przecież drobny i słaby fizycznie wojownik nie wybierał sobie twardych technik ataku i obrony wierząc w to, że pokona w ten sposób silniejszych od siebie. To samo, duży  silny starał się wykorzystać jak najlepiej swoje własne atuty aby wyjść zwycięsko z pojedynków.

Potem oczywiście style dalej ewoluowały gdyż osoby, które je dalej rozwijały mogły mieć inne warunki fizyczne i bardziej leżało im dodawanie technik, które były dla nich lepsze. W ten sposób style się rozbudowywały i stawały się bardziej uniwersalne i pełniejsze gdyż rozwijały zdecydowanie bardziej trenujących niż te, które dalej stawiały tylko na jedną charakterystykę poruszania się w walce.

Aby było wygodniej będę opisywał dalej na podstawie mojego stylu czyli Hung Gar. Dochodzimy tutaj do czasów gdzie mamy już pełny styl i każdy może rozwijać swoje umiejętności w różnym kierunku. Naturalnym jednak jest, że z biegiem lat adept, którego domeną jest szybkość i gibkość będzie wykonywał formy właśnie bardzo dynamicznie. Z drugiej strony drugi uczeń tego samego mistrza, która będzie silniejszy i cięższy o np.20kg będzie wykonywać te same techniki mocniej ale i wolniej.

Mamy tutaj więc pierwsze różnice w sposobie poruszania się oraz akcentowaniu każdej techniki. Już samo to może wywołać dyskusję, które wykonanie jest poprawne. Czy powinniśmy robić formy jak najszybciej, czy może wolniej akcentując każdą technikę, a może robić szybko i wyraźny akcent kłaść co jakiś czas?

Tutaj w moim przekonaniu sprawa jest bardzo indywidualna – najważniejsze jest to aby techniki miały sens czyli aby miały praktyczne zastosowanie. Aby to uzyskać trzeba w każdą technikę włożyć odpowiednio dużo siły ( przeciwnika nie będziemy uderzać luźną ręką ), wykonywać odpowiednie zakresy ruchów ( uderzenia nie za krótkie, bloki wychodzące za obrys ciała ale nie za daleko aby się nie odsłaniać ) itd.

Zmiany w formach – dodawanie czy odejmowanie technik

No dobra, to była chyba ta łatwiejsza część. Bierzemy się więc za różnice w technikach czy wręcz zmienianych ruchach, dodanych, odjętych itd. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być bardzo dużo ale ja chciałem przytoczyć trzy powody:

  1. Mistrz danej szkoły po latach treningów uznaje, że dobrze by było aby przed danym atakiem dodać jeszcze dodatkowy blok dzięki czemu cała sekwencja ruchów będzie miała lepsze zastosowanie w walce ( i tutaj również jednym z powodów mogą być indywidualne predyspozycje mistrza ). Może podjąć decyzję, że dany ruch aby był pewniejszy wymaga innej pozycji w której powinien być wykonany dzięki czemu czuje się stabilniej i łatwiej wejść mu do kolejnego ruchu ( znowu indywidualne preferencje ).

Kolejna drobna zmiana – w formach znajdują się podwójne techniki bloków gdzie można tę samą technikę potraktować również jako blok i uderzenie drugą ręką. Wszystko zależy od interpretacji, która zmieni delikatnie wygląd całego ruchu.

Moim zdaniem nie ma w tym nic złego pod warunkiem, że są to kosmetyczne zmiany, które nie zmieniają całych sekwencji czy też formy. Jeśli zmiany są duże to lepiej aby dany mistrz stworzył własną formę a tamtej przestał nauczać jeśli jest dla niego nieodpowiednia z różnych względów. Dodatkowo każda zmiana powinna być dobrze przemyślana i „przetrenowana” w samodzielnych treningach aby był absolutnie pewien, że to coś doda i rozwinie styl a nie go zuboży.

  1. Dwie osoby mogą uczyć się od jednego mistrza i obaj opanowują cały styl. Wtedy jeden z nich wyjeżdża i zakłada gdzieś daleko swoją własną szkołę. W między czasie drugi uczeń cały czas nadal trenuje ze swoim mistrzem. Po latach, ich mistrz dodaje kilka ruchów w danej formie aby ją wzbogacić. Dodatkowo dodaje dwie nowe formy gdyż brakuje mu kilku technik, czy też chce ułożyć pewne techniki po swojemu. Drugi uczeń po latach wyjeżdża i zakłada swoją szkołę gdzie naucza już nowych form oraz dodaje zmiany w istniejących już formach. I teraz jak w kolejnych pokoleniach spotkają się uczniowie dwóch pierwszych uczniów zorientują się, że ich style wyglądają podobnie, a jednak inaczej.

O podobne różnice w dawnych czasach wcale nie było trudno gdyż nie było kamer, telefonów, telewizji czy rozbudowanych środków lokomocji. Te same style mogły rozwijać się z dala od siebie niezależnie i narastały różnice między nimi. Dzisiaj widać efekty tych różnic.

  1. Pamięć – jak wiemy bywa zawodna. Trenując z dala od innych osób które prezentują podobny poziom umiejętności     nie     mamy możliwości korygować naszych wątpliwości czy aby na pewno każdy ruch wyglądał tak a nie inaczej. W takich sytuacjach mistrzowie także mogli nieco na nowo budować pewne techniki aby wykonać prawidłowo formę
  2. Wykonywanie form na specjalne okazje – pamiętajmy też o tym, że filmy w Internecie żądzą się własnymi prawami. Wielu mistrzów na potrzeby pokazów, zawodów, okazjonalnych filmików czy też nawet seminariów nieco zmienia techniki czy też pokazuje inne zastosowania w formach. Dlaczego?

Jeśli chodzi o zmiany w filmikach, zawodach czy pokazach to często chodzi aby nie pokazywać kropka w kropkę stylu jak wygląda naprawdę. Unikamy w ten sposób uczniów internetowych którzy uczą się z filmików i potem nadają sobie tytuł mistrzowski powołując się na autora filmów jako nauczyciela 🙂 po drugie jest to fajny element zabawy z formami. Osobiście też często modyfikuję formy na potrzeby nagrywanych filmików. Najczęściej robię to na spontanie dzięki czemu mogę się fajnie pobawić i zrobić coś inaczej niż zazwyczaj 🙂

Często formy też bywają zbyt długie na potrzeby zawodów czy pokazów, dlatego wycina się pewne elementy aby ja skrócić.

Dlatego pamiętamy aby wszelkie filmy w Internecie traktować z pewnym dystansem gdyż nie wiemy co dokładnie dany film przedstawia. Tym bardziej jeśli chodzi o filmy sprzed wielu lat. Często też nie wiemy wiele o osobie która dany film przedstawia – kim jest, od kogo się uczy, ile lat itd. Można oczywiście poszukać odpowiedzi na te pytania ale kto ma na to czas? 🙂

Dlaczego formy nie zostały jednolicie spisane i usystematyzowane?

No dobra – ktoś może zatem powiedzieć, że formy powinny być spisane, usystematyzowane aby wszędzie wyglądało tak samo. Pamiętajmy jednak o tym, że tradycyjne kung fu nie powstało 20 lat temu tylko setki, a Chiny to olbrzymie terytorium. Ciężko więc było panować nad wszystkim co się działo w szkołach walki tym bardziej, że nauczanie często odbywało się w tajnych stowarzyszeniach, w ukryciu przed władzami oraz innymi szkołami.

Wszystko to powodowało, że różnice pojawiały się dość łatwo, a wiele stylów na pewno przeobraziły się w znacznym stopniu a jeszcze inne przepadły bezpowrotnie. Dodatkowo w czasach gdy walczono ze sobą dość często, ludzie rozwijali styl tak aby był skuteczny dla nich gdyż przegrana mogła oznaczać śmierć.

Osobiście uważam, że siłą tradycyjnych sztuk walki jest właśnie to, że mogą dalej ewoluować i rozwijać się wraz z ćwiczącymi. Dzięki temu cały czas można się rozwijać szukając dodatkowych aplikacji technik. Istnieje oczywiście ryzyko, że komuś odbije palma i szybko zacznie wszystko przebudowywać po swojemu i jego Hung Gar będzie się różnił znacznie od stylu innych mistrzów. Jednak raczej tak się nie dzieje gdyż w miarę lat treningów mistrz winien również uczyć szacunku dla stylu a nie tylko okładania się pięściami 🙂

Czy warto szukać głównej linii przekazu? która jest bardziej zbliżona do oryginału?

Pojawia się tutaj też pytanie – która wersja stylu jest bliższa pierwowzorowi? która bardziej jest oryginalna, która pochodzi z głównego nurtu a która jest jakąś odnogą?

Jak dla mnie takie rozważania są całkowicie pozbawione sensu i nic nie wnoszą do tego co najważniejsze – czyli do treningu 🙂 przede wszystkim co mamy na myśli mówiąc o głównym nurcie? czym on jest? kto zdecydował, że dany nurt jest główniejszy od innego?

Przytoczmy tutaj sytuację dwóch uczniów jednego mistrza, którą opisałem wyżej w punkcie drugim. Sytuację nieco rozwinę. Powiedzmy, że pierwszy uczeń trenował z mistrzem ciężko i wytrwale przez 25 lat po czym wyjechał otwierając własną szkołę. Drugi trenował przez 15 lat, również dobrze, osiągnął bardzo wiele, wprowadził ostatnie zmiany i poprawki mistrza ale nie był aż tak dobry jak pierwszy uczeń. Trenował jednak do samego końca życia mistrza. Po kolejnych długich latach i pokoleniach wychowanych uczniów okazuje się, że styl zarówno pierwszego jak i drugiego znacznie się od siebie różnią.

Który teraz jest główniejszym nurtem? czy ten pochodzący od pierwszego z uczniów? w końcu był lepszym wojownikiem, bardziej zaangażowanym i trenował z mistrzem dłużej. Z drugiej jednak strony drugi uczeń trenował z mistrzem do końca i poznał ostatnie jego zmiany i poprawki.

Niestety tego typu rozważania zaprzątają głowy wielu adeptów stylu. Pojawiają się jakieś dziwne waśnie i spory o to kto jest bardziej oryginalny i autentyczny. Tak naprawdę w tym wszystkim potrzeba trochę pokory. Każdy powinien skupić się nad rozwijaniem swojego stylu i z ciekawością patrzeć na to co prezentują inne szkoły. Być może w ten sposób poznali by nowe ciekawe aplikacje i mogli by rozwinąć swoje własne umiejętności zamiast sprzeczać się o coś co nie ma większego sensu.

Nie odtwarzajmy tylko kreujmy, ślepo nie kopiujmy tylko wykonujmy techniki z pełną świadomością.

Dla przykładu na poniższym filmie prezentuję kilka różnic w technikach jakie mogą powstać. Niby różnice nie są wielkie wizualnie, ale jednak wymuszają nieco inne aplikacje.Dodam, że są to przykłady wyciągnięte i wymyślone na szybko z możliwych zastosowań jakie znam dla technik z form. Nie szukałem w necie czy ktoś tak formy wykonuje czy też nie 🙂

W pierwszym przypadku dodałem blok oraz przy podwójnym uderzeniu w pierwszym przypadku użyłem techniki oko feniksa a w drugim pięści. W drugim, przypadku prezentuję trzy wersje wykonania szybkich bloków. Pierwsze dwa są właściwie takie same z tą różnicą, że akcentuję bardziej każdy ruch – za trzecim, trochę inaczej gdyż wykonuję bardziej podwójny blok, jednak można to też traktować jako pojedyncze techniki – bez względu na sposób wykonania ważne aby bloki były skuteczne 🙂

Czy takie zmiany powodują rewolucję stylu? Myślę, że raczej nie. Zmiany są marginalne ale widoczne. Patrzmy więc bardziej na to jak są wykonywane dane techniki, czy są dokładne a nie czy ten ruch powinien tutaj się znajdować czy też nie. Grunt to aby zmiany miały realne zastosowanie w walce. Były przemyślane i wzbogacały styl a nie dodawały czegoś tylko po to aby dodać.

Podsumowując polecam wszystkim wytrwały i ciężki trening oraz osiągnięcie jak najwyższego poziomu w swoim Kung Fu. Być może kiedyś sami będziecie dalej rozwijać swoje interpretacje poprzez dodanie do stylu cząstki siebie, serca, zaangażowania oraz ciekawych aplikacji dobrze znanych technik. Nie marnujmy czasu na szukanie głównych nurtów, jedynych prawdziwych mistrzów czy przewodników stada. To zostawmy teoretykom sztuk walki. Praktycy w tym czasie rozwijają swe umiejętności na salach treningowych 🙂

pozdrawiam

Si Fu Sławomir Chmielewski

 

Share This